Naszło mnie jakoś przedwczoraj na szycie :)
Chciałam stworzyć jakiegoś takiego swojego misia... takiego z moim kształtem. Nie wiem czy ten jest taki, czy może gdzieś są podobne, ale podobają mi się :)
Ten jest prototypowy, szyty na maszynie i jest niezbitym dowodem na to, że ja i maszyna ku sobie się nie mamy i mieć nie będziemy... No nie idzie mi i już! Zdecydowanie wolę powolne szycie ręczne igłą i nicią :) I już nic na to nie poradzę. Maszyna została schowana i raczej się już u mnie nie pojawi a moje misie będą w 100% hand made :)
Ten pomimo kilku zapytań na fb czy jest na sprzedaż zostaje ze mną i będzie jeździł ze mną w samochodzie :)
Ten pomimo kilku zapytań na fb czy jest na sprzedaż zostaje ze mną i będzie jeździł ze mną w samochodzie :)
Powstały już kolejne korpusy, ale brakuje im rączek, więc zanim je pokaże muszę wykończyć, a póki co prototypek :)
A jutro będę w Świeradowie koło Domu Zdrojowego na Jarmarku Ekologicznym, więc zapraszam!
(tylko czemu plakatu nie zrobili do imprezy :/ )
śliczny :)
OdpowiedzUsuńDziękuje :)
UsuńJaki słodki :) Nie widziałam u nikogo podobnych.
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Podobne zaraz będą...
UsuńSłodziak z Prototypka. Przesliczny i jedyny w swoim rodzaju. Pozdrawiam i zapraszam do siebie u mnie mniej oryginalne lalki waldorfskie ostatnio na topie.
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
UsuńKoszt coś koło 1000zł
OdpowiedzUsuńJaki przystojniak! Zakochałam się!
OdpowiedzUsuńOj tam oj tam :D
UsuńKinga już są następne :)
OdpowiedzUsuń