Wysiedzieć w domu nie możemy, więc jeśli tylko jest okazja uciekamy z domu:)
Wczoraj w Bolesławcu z okazji 17.Bolesławieckiego Święta Ceramiki na scenie występował zespół Enej. Co prawda gwiazdą wieczoru był T.Love, ale nas bardziej interesowali enejowcy. Na T.Love i tak trudno by było zostać, bo Filippo raczej by nie wyrobił - godz. 22.00 się koncert gwiazdy zaczynał a w stojącym tłumie jakby kimnął to ciężko by się zrobiło.
Przed Enej wystąpił zespół Otava Yo – folklorystyczny projekt z St. Persburga, i to było dla nas odkrycie. Plujemy sobie w brodę, że płyty nie kupiliśmy!! Połączenie folkloru z Irlandii, Gruzji, Rosji, Ukrainy i nie wiem skąd jeszcze... cud, miód i malina:)
Oto jeden z nagranych przeze mnie utworów:
I jeszcze jeden filmik:) Tym razem Enej, „Radio Hello” i szalejący tłum:)
Po koncercie dziecko zażyczyło sobie płytę Enej. Tatuś jako wysoki i zwracający uwagę przedarł się przez piszczące nastolatki do kierowcy zespołowego pojazdu i płytę kupił. Po czym dziecku zachciało się mieć autograf na płycie i tym razem mamusia oddała torebkę tatusiowi wdarła się w tłum nadal piszczących nastolatek i 3 podpisy zdobyła w tym dla Filipa najważniejszy czyli jak on o określa "śpiewaka" (czyt. wokalisty).
Przeprosiny
Tak na koniec chciałam przeprosić dziewczyny, które wygrały u mnie candy za zwłokę w wysyłce. To głównie ze względu na rajd w którym startowałam i malowanie, które spowodowało zawalenie naszego pokoju, przez co dostęp do niektórych rzeczy był bardzo utrudniony. Do tego w mojej miejscowości nie ma poczty a ja się przez tydzień z domu nie ruszyłam. Dzisiaj na szybko spakowałam wszystko między pakowaniem jednej a drugiej torby (za to też przepraszam, bo opakowanie powinno być ładne) i wręczyłam mamie coby wysłanie było w 100% pewne. Ja wyjeżdżam (znowu:)) mąż zostaje, ale jakbym miała na niego liczyć... to najprawdopodobniej wysłałabym paczki po powrocie;)
Ten zespół brzmi naprawdę ciekawie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Nooooooooooo..Faajne te zespoły. Lubię taką muzyczkę. Mam okazję czasem słuchać - ostatecznie mieszka się "prawie na Ukrainie" jak na Podkarpacie niektórzy mówią :D
OdpowiedzUsuńAle Wam dobrze! Też planowałam na Święto Ceramiki do Bolesławca jechać, ale nam angina po anginie u dzieci wyskakuje w odstępie co tygodniowym:(( pozdrawiam
OdpowiedzUsuńfajna impreza musiała być
OdpowiedzUsuń