No tak znowu jestem uszkodzona...
Tym razem bardzo, ale to bardzo potrzebną część ciała uszkodziłam...
Paluszek:(
Paluszek wskazujący w lewej rączce...
Niezwykle potrzebny podczas szydełkowania:(
Czucia na razie nie mam to nie wiem czy jeszcze będzie przydatny;P
A gdyby ktoś się pytał to znowu darłam koty z moim kotem:)
Ale żeby nie było tak ponuro to pierścionki będą hurtem
Jakby ktoś chciał je zobaczyć pojedynczo to zapraszam jutro na
bo dzisiaj już nie dam rady... paluszek boli... główka boli...
No i horror na dobranoc...
Teraz możecie mnie żałować;)
pierścionki śliczne :)) ale paluszek gdzieś Ty ten paluszek pchała ... byłaś go zszyć?
OdpowiedzUsuńEeee tam szycie:) po co:)
Usuńo masz, co za sieroctwo;p nie mogłaś innego obciać?;p
OdpowiedzUsuńOj skąd ja to znam. Razu pewnego dzień po dniu uszkodziłem sobie dwa palce. Raz to naostrzyłem noże i coś obierałem i sobie zajechałem, a następnego dnia kroiłem cebulę i paznokieć poszedł... Życzę, aby szybko się zagoiło!!! A pierścionki pierwsza klasa!
OdpowiedzUsuńUuuu.. Palec wygląda nieciekawie, mam nadzieję, że szybko przestanie boleć. Pierścionki super :)
OdpowiedzUsuńTy już może lepiej nawet nie patrz w stronę tego kota,bo znów Cię będzie korcić, żeby go dotknąć. Paluszek nie bardzo mi się podoba, za to pierścionki owszem:)
OdpowiedzUsuńAle my to się tak z miłością uszkadzamy:)
UsuńTeraz chodzi za mną krok w krok, czyli krótko mówiąc chce przeprosić:)
Ja pieniczę! Lola - może Ty tylko powinnaś leżeć i pachnieć i niechby Ci herbatę donosili, bo jeszcze nogę skręcisz w drodze do kuchni ....
OdpowiedzUsuńLeżeć tak, pachnieć nie za bardzo, ale herbatkę pod nos jak najbardziej:D
UsuńŚwietne te Twoje pierścionki! A paluszka nie zazdroszczę!;)
OdpowiedzUsuńPierścionki piękne! ...aż mi się słabo zrobiło na widok tego paluszka!
OdpowiedzUsuńałaaaaaaaa drastyczne to zdjecie palucha!!! ;p jakis plaster by sie chociaz przydal...
OdpowiedzUsuńpierscionki swietne!
Bez plastra szybciej się goi:D
UsuńO matko kochana, ale mi się we łbie zakręciło na widok Twojego udartego palca, ale zaraz przewinęłam stronę w górę i ukoił mnie piękny widok Twoich pierścioneczków :)
OdpowiedzUsuńNie drzyj kotów z kotem, bo wyraźnie nie masz z nim szans ;)
o przegapiłam ten horror- oczywiście chodzi mi o palec, bo pierścionki to zdecydowanie inna bajka- są świetne!
OdpowiedzUsuńPierścionki piękne, a paluch, hm... niezbyt ładnie to wygląda, ale się zagoi. Kiedyś sobie tak rozerwałam, zagoił się w końcu, ale nieźle się z nim namęczyłam, bo pielęgniarka szkolna owinęła mi go bandażem, który potem wrósł...
OdpowiedzUsuńEch te zwierzaki, jakoś tak bardzo lubią uszkadzać swoich człowieków.