Podglądacze:)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czechy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czechy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 grudnia 2011

Praga i ku przestrodze

Wczoraj byłam na Praskim Rallysprincie 
Jestem niewyspana, zmęczona, ale szczęśliwa:)
Dzięki Filipowi (dlaczego dzięki niemu lepiej nie pytać) kupiłam w czeskim Lidlu spodnie narciarskie, moje pierwsze w życiu:)
Troszkę zdjęć będzie:)

Takie fajne ciężarówki po Pradze jeżdżą:)


Suuuuubaruuuuu..... wrrrrrr.....


Czeski Chuk Norris:)


 Lancerek.... wrrr.....


Filip na trybunie VIPowskiej


 Filip i pierwsze oznaki zmęczenia
W końcu o 4 ściągnęłam go z łóżka


 Filip kaput, kimnął się tak 40 minut i wstał rześki i świeży:)


 Praga od tyłu


Na koniec przestroga...
Nie wolno bawić się z kotem, jeśli on tego nie chce...
Ja i moje górne usto ala Angelina Jolie:)
2 szwy i lekkie zasinienie


Mąż pojechał pod Kłodzko na co-drive i tak się tylko zastanawiam czy zauważy to jak wróci... :)
Na koniec mała zabawa łap licznik:)
Kto chętny, kto pierwszy ten wygrywa
Czekam na mejla ze screenem 
czarnalola@gmail.com
A tym razem wygrywa numerek
11111

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

X Mogul Zelezne Hory 2011

Skoro tu zaglądacie to może rzuciło się Wam w oczy, że jedną z moich pasji są rajdy samochodowe. Weekend spędziłam w czeskim przepięknym miasteczku Chrudim, w którym to odbyła się kolejna eliminacja Rallye Cup 2011. Na mecie X Mogul Zelezne Hory 2011 zajęliśmy 43 miejsce w generalce na 50 załóg na mecie i 75 na starcie. Wynik nie jest powalający, ale rajd po pierwsze wyjątkowo trudny, po drugie jaki samochód taki wynik. Na pierwszym OS-ie, który wydawał się najłatwiejszy, po drodze migały nam samochody porozwalane po rowach, co już pokazało, że kolejne odcinki też zbiorą swoje żniwo. Pogoda zmienną była i ruletka oponiarska zaliczona. On-board do rewelacyjnych nie należy, bo kamery coś szwankowały:(
Sydoniu tylko się nie śmiej z dyndającej głowy!!! 


I  nie ma to jak zaatakować biedną, zgrzaną, przepoconą pilotkę miętoszącą w gębie jakąś wyschniętą bułkę z głodu po całym dniu do zdjęcia. A teraz zdradzę Wam najlepszy sposób na odchudzanie:) Ubieramy się w niepalny, nieprzepuszczający powietrza rajdowy kombinezon, balaklawę i kask na głowę, wsiadamy do nagrzanego, stojącego w słońcu samochodu (już nawet nie musimy jechać, wystarczy stać:)) i czekamy na efekt wytapiania się tłuszczyku:)


Na koniec efekty dźwiękowe, które serwował nocami kierowca cieniaska:) Film bez obrazu, nagrywany w środku nocy, polecam wysłuchanie tych 40 sekund, dla zadziwiających efektów dźwiękowych:)


Gdyby ktoś się pytał to szumi deszcz, bo okna na maksa otwarte, a chrapie i zgrzyta zębami Majkos:)

niedziela, 14 sierpnia 2011

Oto dlaczego kocham czechów

Czechów kocham za indywidualność, za kolory, za wszechpanujący styl metalowy, za niezmiennie modną fryzurę "długo z tyłu, krótko z przodu", za cukierkowe panienki, za rajdy, za umiejętność zabawy, za przepiękne miasteczka...