Podglądacze:)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamotki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamotki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 grudnia 2012

Zamotkowe naszyjniki

Jedyne co mi się teraz chce to narzekać...
Te parę dni jak mnie tu nie było jakoś tak minęło jak mgnienie...
Dziadek wariuje...
Dziecko chore...
Ja nie mam czasu na nic! Totalnie!
Na głowie się zapuściłam i nie zapowiada się żeby ten stan się zmienił...
Marzy mi się już okres po świętach...
Wyciszenie i spokój

A póki co naszyjniki zamotkowe:)
Niebieski jest niedostępny, jasny i czarny dostępne




czwartek, 13 września 2012

Zamotki jesienne

W związku z tym, że coraz zimniej dwa zamotki, które można nosić jak naszyjnik lub zawiając dwukrotnie stworzyć z nich szaliczek. Obydwa z broszkami:)






Naszyjnik szydełkowy z drewnianymi koralami:)


A dzisiaj poznałam Violę:)
Fajna babka :)
I dostałam resztki od niej i szczęśliwa jestem, bo w końcu zrobię żółtą sowę, bo jakoś tak się nie mogę zebrać do kupienia żółtej włóczki

wtorek, 21 sierpnia 2012

Pierwsze zamotki oraz Dom Mokoszy i serwetka, czyli prezenty

To to w kolejności tytułowej:)
Jako pierwsze zamotki, które to chodziły za mną jakiś już czas i jakoś tak nie mogłam ich wykończyć. Zresztą widać po nich, że każda jest robiona innym "sposobem" tak na próbę i stwierdzam, że to najbardziej pracochłonne (niebieski) podoba mi się najbardziej i tak je będę robić... oczywiście jeśli będzie mi się chciało;) Kwiatki to oczywiście broszki do indywidualnego przypięcia

Zdjęcia z wakacji dodałam, ale się jeszcze nie pochwaliłam:)
Otóż będąc nad morzem poznałam Ewę z Domu Mokoszy:)
Biedna kobieta... nie wiem czy jej nie zagadałam...
Dostałam od Ewy naszyjnik i kotka:) a ja głupia pipa po pierwsze nic jej nie przywiozłam (buuuuu...) a po drugie nie zrobiłyśmy sobie wspólnego zdjęcia:(...........
A do tego macam Ci ja sobie te ewowe wyroby i nachodzi mnie myśl szatańska, że ja przecie jeszcze z gliny nie lepiłam...
No nic to się chwalę:)


Na koniec wygrana:))))
U Basi na blogu:) Mam ochotę tą serwetkę przyszyć sobie do swetra, ale jeszcze muszę to przemyśleć