Nadszedł wielki dzień, czyli dzień wyników w moim pierwszym candy:)
Nie spodziewałam się, że będzie aż tylu chętnych - przecież dopiero zaczynam i nie oczekiwałam, że ktokolwiek zajrzy do mnie, a tu taka niespodzianka:)
Bilans po miesiącu blogowania jest jak dla mnie imponujący
37 obserwujących!!!!
2000 wejść na bloga!!!!
104 komentarze!!!!
Tyle miłych słów, mobilizacja do realizowania moich wizji i sama przyjemność odwiedzenia Waszych blogów.
Za wszystko Wam
DZIĘKUJĘ
A teraz to na co czekacie:)
To pierwsze losowanie chciałam zrobić ręcznie, aby było to takie magiczne:)
Do tego sprawiłam przyjemność mojemu synowi:)
Losy wyglądają tak:
Losy zostały poskładane na malutkie karteluszki, po czym wrzuciłam je do mojej hand madowej osłonki na doniczki i z taką bronią ruszyłam do Królestwa Bałaganu maszyny losującej. Maszyna losującą z "pełną" powagą przystąpiła do pracy i wylosowała los.
Rączki maszyny się troszkę trzęsły, przez co mój aparat nie zdołał złapać ostrości na kartce i nie do końca widać co tam jest napisane, więc dodatkowo fanfary...
The winner is...
Gratuluję!
Proszę o kontakt czarnalola@gmail.com

