Podglądacze:)

sobota, 2 listopada 2013

Skarbiec Ducha Gór

Do wizyty w Karpaczu zbierałam się długo...
Trochę z lenistwa, trochę ze strachu ;)
W końcu się zebrała i pojechałam pogadać i moich rzeczach :)
(moja głupota tym większa, bo znam tych ludzi)

Więc od środy w Skarbcu Ducha Gór można nabyć moje wyroby :)
Na razie skromnie, bo zostawiałam tam tylko jednego misia, 5 breloków sówek i 5 par kolczyków, które do tej pory nigdy w internecie nie były :)

Oto relacja by ja z całą historią ;)

 Miś na dzień dobry rzucił się na przetwory...


 ...zobaczyła to ryba i rzuciła się na misia...


...zobaczywszy to 4 sowy wpakowały się do owocaka i uciekły...
Jedna bidulka została i chciała się schować...


...najpierw niczym podrzutek z kukułczego jajka wlazła do kurzego gniazda... 


 ...kwoka jednak sowę wygoniła, ale na szczęście mała sówka wpadła w ramiona lnianej cioci sowy i tak bezpiecznie została :)


Miś po uwolnieniu się z rybiopaszczy schował się w najbliższych choinkach


 Widząc to rozbrykane skarbcowe aniołki szybko wyciągnęły misia zza drzew mówiąc mu: "misiu tu jest naprawdę fanie"


 Misiu uspokojony i szczęśliwy, że zostaje w Skarbcu Ducha Gór postanowił sprawdzić ciężkość kolczyków


Na koniec chcę Was zaprosić i poprosić o pomoc
Jakby nie było to dla Was problemem proszę polubcie moją stronę na fb i zapraszajcie znajomych :)
Dziękuję :) 

https://www.facebook.com/LolaArtStudio?ref=tn_tnmn

2 komentarze: