Podglądacze:)

czwartek, 10 listopada 2011

A ja mam sweter od *gooochy*:)))))))))))))

Na wstępie za zdjęcia przepraszam, Filip mi służył za fotografa i jakoś ostrość na zdjęciach dzisiaj nie jest jego mocną stroną:)
Dostałam sweter:)
Sweter zrobiony przez *goooche* własnymi ręcyma:)
Wisi sobie właśnie na ciele mym i grzeje:)
Śliczny jest, cudownie szary:)
Patrzcie i podziwiajcie


18 komentarzy:

  1. Kurdele - mogłam chyba ciut większy zrobić, nie wiem jak lubisz - ale zawsze po wypraniu możesz go "zmusić" do tego - pisałam Ci w kareluszku jak :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gośka mi tam pasi:) i nawet mąż pochwalił co mu się nie zdarza:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny, tak cieplutko wygląda i ma taki ładny kolor.Dobrze twój Filip zdjęcia robi nie marudź.

    OdpowiedzUsuń
  4. Się tak nam będziesz w takich rarytasach pokazywać to pojadę i obrabuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hah. Filip jeszcze doszlifuje robienie zdjec;)
    Sweterek cudwoniasty!

    OdpowiedzUsuń
  6. zazdraszczam, że uuuh...:))))
    co do Filipa, to uważam, ze robi najfajniejsze zdjęcia na świecie:))))))

    OdpowiedzUsuń
  7. No wieeelkie te cukierasy! Gratuluje wygranej i takiego superaśnego sweterka. Wyglądasz bosko1

    OdpowiedzUsuń
  8. a w ogóle to przeczytałam komentarz u Romy i mi się ooooooooooch... zrobiło:)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. cudny sweterek :))
    Witam krajanke :) pozdrawiam cieplutko Viola

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny!!!A synusia się nie czepiaj-wszystko chłopina pięknie zrobił:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownie szary i cudownie opina:)Przynajmniej podkreśla smukłe kształty. Fajne masz te kwiatki na tapecie bloga. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sweterek ładny oczywiście , ale modelka - pełną gębą z ciebie. Co do fimo - to ja już wiedziałam czym to pachnie i dlatego bez żalu się pozbyłam. Z jednej strony cieszyłam się z wygranej w Szufladzie, bo cukieras swoją wartość miał,ale po zapoznaniu się z zasadami produkcji mina mi zrzedła. Samemu, metodą prób i błędów bardzo ciężko dojść do właściwych rezultatów a na warsztaty nie mam niestety czasu i finansów. Tak więc powodzenia życzę w pracy z fimo i cierpliwie na swój biżutek zaczekam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny sweter;-) uwielbiam szarości;-)
    dziękuję za udział w candy lifonoszkowym;-)
    Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. No takiego sweterka to tyko pozazdrościć,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam:) Z przyczyn ode mnie nie zależnych byłam zmuszona do zmiany nazwy bloga z muniana.blogspot.com na muniawnorwegii.blogspot.com. Bardzo proszę o zmianę adresu bloga w podlinkowanym zdjęciu z informacją o candy oraz jeśli masz mnie na liście obserwowanych blogów, również proszę o zmianę nazwy strony. Bardzo przepraszam za zamieszanie. Pozdrawiam cieplutko
    Munia:*

    OdpowiedzUsuń