Świerzbiło mnie niemiłosiernie jakby wyglądały kolczyki sówki
I tak od rana się kręciłam, motałam, wierciłam, aż w końcu zrobiłam:)
Na wzór moich breloczków powstały kolczyki:)
I podobają mi się:)
I już robię następne:)))
A wczoraj na szybko powstały bransoletki dla filipowej koleżanki z klasy, bo na wycieczce w sklepiku z pamiątkami pewna pani z naszej wycieczki brzydko się zachowała...
A na wycieczce byliśmy w Pałacu w Jedlince
I w parku linowym "Czarodziejska Góra Relax"
No i McDonaldzie (tak wiem śmiech na sali, ale wpisali w plan wycieczki i weź tu dziecku wytłumacz, że nie... i tak głupio było, bo klasa zero została w autokarze, bo rodzice zabronili, a klasa 1 i 3 poszły na wątpliwą wyżerkę)
