Podglądacze:)

środa, 20 czerwca 2012

Kolczyki, bransoletka i wycieczka szkolna

Świerzbiło mnie niemiłosiernie jakby wyglądały kolczyki sówki
I tak od rana się kręciłam, motałam, wierciłam, aż w końcu zrobiłam:)
Na wzór moich breloczków powstały kolczyki:)
I podobają mi się:)
I już robię następne:)))



A wczoraj na szybko powstały bransoletki dla filipowej koleżanki z klasy, bo na wycieczce w sklepiku z pamiątkami pewna pani z naszej wycieczki brzydko się zachowała...


A na wycieczce byliśmy w Pałacu w Jedlince
I w parku linowym "Czarodziejska Góra Relax"
No i McDonaldzie (tak wiem śmiech na sali, ale wpisali w plan wycieczki i weź tu dziecku wytłumacz, że nie... i tak głupio było, bo klasa zero została w autokarze, bo rodzice zabronili, a klasa 1 i 3 poszły na wątpliwą wyżerkę)





33 komentarze:

  1. Sóweczki odjazdowe, a cóż to za wycieczka szkolna bez McDonald's? Dzieci byłyby zawiedzione. U nas w szkole też niestety to się praktykuje. Młoda dama będzie zadowolona z bransoletek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wycieczka odbyłaby się pewnie bez tego, gdyby nie to, że w planie napisano "na życzenie fast food"... bez komentarza dosłownie... dzieciaki potrafią czytać i egzekwowały... bo przecież było napisane

      Usuń
  2. Po pierwsze muszę mieć te kolczyki! W której galeryjce będą? już je zamawiam! i koniec i kropka i tupię nogami!!!
    po drugie z McDonaldem nie wygrasz. Ja na pierwszej wywiadówce próbowałam (grzecznie przedstawić argumenty przeciwko obowiązkowi odwiedzenia fast foodu na wycieczce szkolnej) ale rodzice omało nie zabili mnie śmiechem: Czy Pani zdaje sobie sprawę jak oni na TO czekają??? Ten teatr to moglibyśmy sobie podarować, ale makdonalda nie!
    Od tej pory nie odzywam się wcale, grzecznie daję pieniążki i życzę smacznego ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolczyki sowki sa swietne!!! A McDonalds'a sama lubie od czasu do czasu, wiec sie dzieciom nie dziwie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolczyki super. Rodzice klasy 0 trochę przesadzili żeby zabronić dziecku zjeść w McDonald i takie bidne musiały siedzieć w autokarze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wszystkie się prawie na zawołanie głodne zrobiły...

      Usuń
  5. Sówki zrobiłaś świetne!
    A rodzicom zerówkowiczów, trzeba było zrobić zdjęcia ich pociech z poprzyklejanymi buźkami do szyby... No i co, że niezdrowe? W domu i tak dostaną po paczce chipsów i telewizję do oglądania, gdy rodzice zajęci będą... :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Sówki są genialne! Bransoletki zresztą też :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sówki-rewelka-czy dla mnie też możesz zrobić?Plissss.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu jutro skończę kolejne pary, zamieszczę post i jeśli Ci się któreś spodobają to napisz proszę mejla:) Jeśli wszystkie będą bee to zrobię takiej jakie chcesz:)

      Usuń
  8. Śliczne sówki! Ja też zaliczam się do grona miłośników fast foodów, więc tym bardziej maluchom się nie dziwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. sówki są rewelacyjne i piekne bransoletki:) wycieczka widzę, że bardzo udana:)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  10. Osowieć można od samego patrzenia!!!!!!!!!!!
    :)))))))))
    C_U_D_O!!!!!

    A bransoletki z biedronką i żabką moje córci, która jak widzę, jest w podobnym wieku bardzo się podobały, więc i koleżanka na 100% zachwycona.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fantastyczne! a mc donald.. coż, już ktoś napisał, że zazwyczaj to główny i najważniejszy punkt wycieczki

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczna ta focia w lusterku :DDD aż mam ochotę się zerwać i w tę paskudną, deszczową noc gonić tam do Was na przytulaski :DDD
    sówki tez śliczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolczyki sówki - pomysł w dychę. Masz je na uszach na tym zdjęciu w obrazie tj. chciałam powiedzieć w lustrze? Pani ze sklepiku dajemy czerwoną kartkę. O MC mam takie zdanie : "raz na rok" co oczywiście nie jest do końca dobre bo moje dzieci nie jedzą często śmieci, ale za to pobyt w tej wątpliwej świątyni smaku uważają za święto i jest wielkie WOW! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na uszach mam te http://4.bp.blogspot.com/-ySVgCjpB8vk/Tzj0qDAEkgI/AAAAAAAACQg/Dxwz9wzgP9Y/s1600/DSC01608.JPG
      A to nie pani ze sklepiku tylko pani która była z nami na wycieczce, jednocześnie pracownica szkoły i babcia jednej z dziewczynek
      A Filip to twierdzi ze MC jest niezdrowy, ale owczym pędem jak wszyscy to i on

      Usuń
  14. Sówki rewelacyjne!
    A McDonalds to u nas też stały element wycieczek szkolnych... Chociaż od czasu do czasu też lubię....

    OdpowiedzUsuń
  15. SOOOOOWYYYYY....... aaaa........ umarłam! Cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekne to sowy, ładnie motasz tym szydełkiem nie ma co

    OdpowiedzUsuń
  17. Moi na szczęście z McD tylko lody, i tylko z polewą czekoladową... więc mam spokój ( nie to zebym nastawiała, po prostu nie lubia i już...). Poza tytm u nas w szkole tego się raczej nie praktykuje... i jakos wszyscy się zgadzają- odmieńcy jacyś:-)))
    a sówki sa przepiekne!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Sowy superaśne!

    Pałac również, uwielbiam takie miejsca, przeważnie są położone w pięknych parkach...

    Co do MD, to jak raz czy dwa razy do roku dzieciaki tam pojadą to nic się nie stanie :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Sówki extra, dobrze że dałaś upust swej wenie:-)

    A bransoletki boooooskie, zakochałam się w tej z żabką:-)

    pozdrówka!!

    OdpowiedzUsuń