Ten post powstał dzięki Monice i jej jest dedykowany, bo dała mi dużo do myślenia swoimi tutorialami, a olśnieniem i bodźcem do zrobienia naszyjnika była malutka rozmowa u niej na blogu oraz wspaniały tutorial z listkowym naszyjnikiem:)
Niektórzy z Was może pamiętają moje broszki z butelek :)
Tym razem będzie naszyjnik
Będzie trochę zdjęć i zanim sam naszyjnik to początki ;)
Bo to co na wstępnie powstawało strasznie mi się podobało, popatrzcie sami
To jaki światłocień rzucała ta butelka podsunęło myśl, że równie cudnie będzie się to sprawdzało jako lampion, ale niestety... Butelka z płaskim dnem nie była dobra na topienie, natomiast ta od "czarnej wody" dno na świeczkę ma nie za bardzo odpowiednie. Tak więc ten lampion jest średnio udany, a poszukiwania odpowiedniej butelki trwają :)
A teraz naszyjnik :)
Jestem z niego strasznie zadowolona!
I mam ochotę nazwać go Kamino:) Monika mogę?
No i co myślicie?
A żeby dopełnić recyklingu butelki powstały kolczyki :)
Butelka plus koraliki których już w żaden sposób bym nie wykorzystała (dlatego kolczyki są różne), czyli pełen upcykling