Podglądacze:)

niedziela, 29 lipca 2012

Przyjaciel Wesołego Diabła i testy

W odgosiowej paczce włóczkowej była wełna, która przysporzyła mnie prawie o nerwicę w czasie robótkowania...
...znaczy włóczka ewidentnie nie pod szydełko...
...ale zawzięłam się w sobie i zrobiłam z niej misia...
...prawdopodobnie powstanie drugi, bo tylko pół jednego motka zużyłam...
...a motki dostałam dwa:)
W każdym bądź razie miś wygląda co najmniej jak Przyjaciel Wesołego Diabła:) Pamiętacie ten film???




A wczoraj odbyły się testy naszej rajdówki:)
Zdjęcia można pooglądać na fejsbukowej stronie AsterixRT
A tu dwa filmiki:)
Pierwszy to kręcony moją prawie nieruchomą ręką on board:)
Drugi to zlepek moich filmików według koncepcji mojego męża:)

.....

14 komentarzy:

  1. Na początku się zastanawiałam co to za stworek, a to MIŚ! Szczerze powiem, że wolę te kolorowe w żywych barwach, bo ten taki smutny się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On na żywo zupełnie inaczej wygląda i tak jakoś rozczula:)

      Usuń
  2. pamiętam ten film... bałam się przejść koło telewizora jak leciał.... najbezpieczniej czułam się pod kołdrą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny ten misiek:) A przyjaciela wesołego diabła pamiętam, jeden z ulubionych filmów z dzieciństwa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za cudowny miś! Wygląda przepotwornie uroczo!

    OdpowiedzUsuń
  5. To mój ulubiony film z dzieciństwa!!! :D

    A Miś jest cudowny, umorusany w runie leśnym, błocie, trawie...taki rozrabiaka!

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko jak ja sie go balam!!!! Moje starsze siostry zeby wygonic mnie z pokoju, ruszaly firanka i mowily "piszczalka latalka". To byl koszmar mojego dziecinstwa :)
    Prawde mowiac, chyba nigdy nie obejrzalam tego filmu :)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiałam tego diabła i strasznie chciałam takiego spotkać:)

      Usuń
  7. Ale masz cierpliwość do tych misiów:-D Filmu nie pamiętam, mozem za młoda;]

    W jakim programie Twój mąż obrabiał filmy? Jedni znajomi dostali płytę ze swojego wesela z filmem, zapłacili bez ogladania i kamerzysta zniknął z powierzchni ziemi, a film okazał się wcale nie montowany, sa ujęcia gdy kamera wisi sobie na plecach kamerzysty, są sceny krecone do góry nogami i elementy ustawiania się do zdjęć, ogólnie totalna beznadzieja... Bardzo chcialabym im jakoś pomóc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Montaż to nic nadzwyczajnego... mąż ma Nero, chyba 7 letnią wersję...

      Usuń
  8. Miś diabełkowato wygląda, ale jest uroczy:)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie, może masz ochotę wziąć udział w zabawie "podaj dalej"? :)

    OdpowiedzUsuń