Podglądacze:)

poniedziałek, 8 października 2012

Ciężki weekend...

Naprawdę ciężki był...
Jakoś tak zimno, nieprzyjemnie na dworze...
Dużo "ale" do jarmarku w Łomnicy...
Niezbyt dobry sen...
I tak się to jakoś skumulowało do kwadratu, że dzisiaj gdyby nie to, że jednak musiałam wstać to bym przespała cały dzień...
Będzie dzisiaj bez rękotworów a co:)
Zdjęcia z jarmarku


Taki widok miałam:)
Tu się dopiero wszyscy rozkładają
 



 A tu na zdjęciu moje sąsiadki:)
Ania z Bystrzycy z pysznym serem kozim, krowim i mieszanym oraz Aneta i Danusia z przetworami z Pokrzywnika:) Anetę widać na pierwszym zdjęciu:)


21 komentarzy:

  1. Ale pięknie!!! Ciekawa jestem tych "ale"...Ciekawe, czy to takie, które ja zawsze też mam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo też, ale bardziej chodzi o organizację i potraktowanie wszystkich wystawców, moim zdaniem w tym roku jarmark nie powinien być traktowany jako prestiżowy... a na taki się kreują

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bo mi ręce skostniały i guziczki aparatu mało wyczuwalne się zrobiły;)

      Usuń
  3. Ja tak potwornie zmarzłam na jarmarku Wielkanocnym;(.Brrrr Ale przynajmniej nie byłas głodna z takimi sąsiadkami;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo podkarmiały mnie serem i suszonymi jabłkami, a dzięki temu, że we 4 rządziłyśmy na naszych stoiskach to co rusz któraś latała do kuchni, którą za plecami miałyśmy, po gratisy dla reszty, bo parę pierwszych ciast i chlebów rozdawali w kawałeczkach:)

      Usuń
  4. O Pokrzywnik… sąsiaduje z moją miejscowością!!:) Piękne stoiska, pomimo zimna!! Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak na marginesie nie spodziewałam się, że aż tyle osób z okolicy na blogerze znajdę:)

      Usuń
  5. Zdecydowanie za mało zdjęć! Czy zespół tylko śpiewał czy również tańczył? A naleweczką ktoś częstował;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No następna ze zdjęciami! A robiłaś kiedyś zdjęcia zmarzłymi palcami, z glutem wiszącym z nosa i gałkami ocznymi zmasakrowanymi wiatrem??? Odechciewa się...

      Usuń
    2. A i dzieciaczki tańczyły:) Naleweczka była sprzedawana, nawet można było spróbować, ale ja tego sprzedawcy nie polecam nikomu...

      Usuń
  6. Zawsze staram sie być na różnych jarmarkach organizowanych w Łomnicy,ale tym razem nie pojechałam :( i troche tego żałuje.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń