Podglądacze:)

sobota, 8 grudnia 2012

Dzień pierwszy weekendu drugiego...

... czyli zdjęcia z Łomnicy :)
Ale najpierw miś, którego rano jeszcze na szybko kończyłam i znalazł już nowego właściciela :)


Dzisiejsza główna atrakcja, czyli lajkonik z koniem ;)


Mikołaj z przodu...


Mikołaj z tyłu...


I na koniec moje stoisko :)



18 komentarzy:

  1. ooo Lolek/Bolek w ubranku :) i Twoje stanowisko jakie ładne :)
    jak sprzedaż?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dzisiaj bardzo znośnie ;)
      Zawsze mogło być lepiej, ale dzisiaj nie mam co narzekać :)

      Usuń
  2. O jaaaa. Ile godzin wytrzymałaś na tym mrozie?
    Podziwiam Cię :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś 6 :) ale ja nie marznę tylko się hartuje :)
      Grunt to dobre nastawienie :D

      Usuń
  3. Szkoda że Łomnica tak daleko. Stoisko piękne. Życzę sprzedaży "pod Łomnicę"

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy Twój region kiermaszami stoi?! Same kiermasze :) Rozkiermaszowałaś się na całego, powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak w granicach 50 km jest po kilka kiermaszy na weekend :)

      Usuń
    2. Coś takiego - ja w moich okolicach słyszę o ..kilku w roku. Ale przyznaję, że sama nie uczestniczę, nie śledzę, więc może i nie wiem.

      Usuń
  5. Szkoda, że ja w Jeleniej Górze będę dopiero w styczniu... Nie planujecie jakiegoś kiermaszu w okolicach ferii zimowych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie w ostatnią sobotę miesiąca w Kromnowie :)

      Usuń
  6. Piękne masz to stoisko :))) pozdrawiam cieplutko Viola

    OdpowiedzUsuń
  7. Wcale się nie dziwię, że miś znalazł właściciela, jest słodki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A skąd tam się Lajkonik znalazł? :))))
    Jejku, jak bym chciała znowu Cię odwiedzić na którymś kiermaszu, ale jakoś ciągle mi nie po drodze. Musi się wreszcie udać!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Twoje misiaki:)Pokuś się kiedyś o schemacik na takie cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś tak dopiero zajrzałam i jestem w szoku, że o takiej porze kramik pod chmurką... Chyba bym zamarzła... Ale za to bardzo ładne stoisko i przynajmniej coś się sprzedało. Ja rzadko biorę udział w takich kiermaszach, bo mam za mało rzeczy, ale jak już wzięłam udział, to prawie nic nie sprzedałam. Te misiaki Twoje zawsze mają takie fajne spojrzenie:)

    OdpowiedzUsuń