Podglądacze:)

czwartek, 28 czerwca 2012

Szpaki i edycja candy nr 5

W tamtym roku nie miałam czereśni...
Wiadomo jakieś tam przymrozki były, śniegi i inne takie...
W tym roku drzewko pięknie obsypało...



A ja bardzo lubię czereśnie...
I wiśnie uwielbiam...
Więc radość ogromna...
Ale razem z owocami pojawiły się one...
Przebrzydłe, skrzeczące stworzenia...
Szpaki...
Drą te swoje dzioby od 6 rano!
A nie każdy o 6 wstaje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I jeszcze dwa, trzy dni i nie będzie czereśni...
Bo wszystko zeżrą!!!!
Macie jakiś sposób na szpaki??????

A do candy w temacie ptaków brelok dołączył:)
Jeszcze 5 obserwatorów i będzie kolejna nagroda:)
A jutro ostatni dzień zapisów

19 komentarzy:

  1. No niestety te ptaki potrafią człowiekowi popsuć humor. Breloczek jest śliczny! Już się nie mogę doczekać wyników Candy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja słyszałam pewną bardzo brutalną, ale ponoć niezwykle skuteczną metodę na te ptaszyska. A mianosicie - należy jednego szpaka pozbawić życia i powiesić na drzewie. :/
    Osobiście skłoniłabym się do ubrania drzewa w firanki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś śmieszyły mnie drzewa w firankach. Teraz, gdy czereśnie takie drogie sama dałbym firankę;-)
    Cudny ptasiorek!

    OdpowiedzUsuń
  4. Firanki nic nie dają... mamy specjalną siatkę na drzewie i szpaki w du.. ja mają... czasami się jakiś zaplącze, ale ogólnie nie robi to na nich wrażenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tresowane skubańce ;) W procesie ewolucji nauczyły się pokonywać te przeszkody. :)

      Usuń
  5. No i przegapiłabym candy. Oczywiście , ze sie zapisuję :)))
    A co do pobudek o 6 rano...też lubię sobie pospać, ale mam takiego szpaczka małego, który od 6 rano mamę woła do skutku, a od niedawna jesteśmy w posiadaniu papużek falistych, które z rana lubią sobie głośno podyskutować...Dodam jeszcze, że mieszkamy przy ulicy, po której bezustannie jeżdżą ciężarówki.
    To wszystko razem - masakra, ale idzie się przyzwyczaić ;) Czereśnie masz piękne,dorodne, ale ze szpakami trzeba sie ścigać - kto pierwszy ten lepszy, albo Wy oberwiecie czereśnie, albo nie bedziecie mieli co obrywać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się uśmiałam... no i chyba nie mamy szans na czereśnie:(

      Usuń
  6. Cudna sówka, ja kiedyś wieszałam puste butelki plastikowe, jak wiatr wieje to hałasują i odganiają ptaki, widziałam że że inni wieszają jakies firanki. Ja w tym roku poradziłam sobie tak, że zerwałam je zanim szpaki do nich się dorwały hehe, życze powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wiszą już puszki, oprócz tej siatki a wiatr nie wieje więc du..
      I jeszcze nie są do końca dojrzałe, więc obawia się, że nic nie zerwę:(

      Usuń
  7. my na szpaki polujemy :D nie dosłownie ale skutecznie ;)
    pistolet na kulki i jak 2razy dostanie to szuka innego drzewka :) nieraz wystarczy strzelić ostrzegawczo i też skutkuje :D
    lece dopisać się na candy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pistoletu na kulki nie mam, ale jak radzi Kinia wiatrówkę... z tym, że ja sumienia nie mam, ale w sumie one też nie mają;)

      Usuń
    2. nie trzeba zabijać ;) tylko ostrzegawczo strzelać ;)

      Usuń
  8. a ja lubie szpaki- moze dlatego , że mam kilka drzew czereśniowych i nie jestesmy w stanie ich zjeść ani nawet oberwać, bo sa baaardzo duże! lubie patrzeć na te chmary ptakow żerujące na łące ( tez duża...)- może dlatego -mam się czym dzielić...
    a na candy już czekam z niecierpliowścia!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Breloczek bardzo udany. Rozumiem szpaczy apetyt na czereśnie jednak z ciekawości jak zaradzić problemowi wygoglowałam forum http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic485207.html najbardziej podobał mi się pomysł z płytami CD wieszanymi na gałęziach godny uwagi jest również pomysł wykorzystania atrapy sokoła bądź kota na czubku drzewa.Znając Twoją kreatywność zaraz pewnie wyczarujesz jakieś ptaszysko z butelek i torebek foliowych :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. czereśnie to jedyne owoce jakich nie trawię :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem ilu jeszcze brakuje - dzień dobry - ale jeden się dodał ;)

    OdpowiedzUsuń