Podglądacze:)

poniedziałek, 11 lutego 2013

Lala

Pierwszą lalkę, którą zrobiłam, robiłam w ogromnych bólach...
Szło mi jak przysłowiowa krew z nosa :)
Druga była wręcz drogą przez mękę... ale teraz lale uwielbiam robić!
Zwłaszcza etap spódnicy jest bardzo ekscytujący! Bo o ile samą laleczkę robię powiedzmy według jakiegoś schematu to spódnica jest czystym dziełem przypadku :)

 






28 komentarzy:

  1. śliczna laleczka! zresztą jak i jej starsze siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna lalunia, inna niż wszystkie które widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lala cudna ale i misie są cudnościowe ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna :-)
    Piękna lala :-) Sukienkę ma rzeczywiście rewelacyjną :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukienka to największa radocha w trakcie robienia :)

      Usuń
  5. Śliczna jest a spódniczkę ma rewelacyjną :)) Pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładna lala, ja niedawno skończyłam swoją pierwszą i największy kłopot miałam z włosami... Ale mam nadzieje, że jak i w Twoim przypadku, z każdą kolejną sztuką, będzie lepiej :)
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie włosy to nie problem, ale nie lubię żmudności tej czynności

      Usuń
  7. Ładniutka laleczka i sówki z następnego posta też...i broszki z topniaków :) Pozdrawiam krajankę serdecznie.

    OdpowiedzUsuń